Nostalgicznie z My Riot

Posted: 11/04/2011 by misiekwolski in Dźwięki
Tagi: , , , ,

Już kiedyś wspominałem, że mamy rok powrotów. Wrócił „Przekręt”, wróciła Pora Imperatora, ma wracać „Tawerna” i jeszcze jedno wesołe pismo… no i wrócił Sweet Noise. Zespół, który elektryzował mnie i mnie podobnych w czasach liceum, z charyzmatycznym, wiecznie zbuntowanym Glacą na froncie, grający zaangażowany elektro-punk stanowiący niezłe odświeżenie po latach spędzonych z bardzo typowymi punkowymi kapelami… wrócił. Chociaż lepiej i właściwiej byłoby powiedzieć, że wrócił klimat Sweet Noise w odświeżonej formule i zmienionym składzie. Zespół nazywa się bowiem teraz My Riot i robi dokładnie to, co robiła poprzednia ekipa Glacy, a Sweet Noise (właściwie sweet_noise) to tytuł płyty.

Trudno mi podejść do tego materiału bez ogromnego ładunku nostalgii. Będę więc nostalgiczny. Materiał, który zebrał Glaca z nowym kolegą, TR Hackerem z Sopotu, ma wszystkie zalety starego dobrego Sweet Noise, skręca jednak w stronę brzmień bardziej elektrycznych, z braku innych możliwości kojarzących mi się trochę z Prodigy. trochę z Juno Reactor, a trochę lata to koło-nu-metalowych remiksów Linkin’ Park w aranżacjach Jaya-Z. Jest to jednak odległe skojarzenie, bo mimo wszystko ja w My Riot słyszę Sweet Noise. 16 utworów, każdy z nich w jakiś sposób osobliwy, każdy opatrzony osobnym, silnym ładunkiem emocjonalnym zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej. Zaczynamy niepokojącym, mrocznym electro z elementami rockowego instrumentarium, czyli nieco banalnej, ale porywającej kompozycji Sen (trafia się nawet solówka gitarowa, i to całkiem niezła). Bardzo industrialne, ale jednocześnie przywodzące na myśl dobre, rockowe inspiracje jest dzieło pt. Ulice pragną. Razem z utworem Łzy i Potęga to ewidentny powrót do zaangażowanych, nieco patetycznych (Staffowskich być może nawet) klimatów znanych ze starego Sweet Noise; jeden jest jednak nieco bardziej punkowy, drugi – wampiryczny? Może dlatego tak mi się podoba. Sam przeciwko wszystkim podoba mi się już nieco mniej, bo to ewidentny krok w stronę Revolty i kolaboracji z hip hopem (zresztą znany skądinąd Peja się tu pojawia); nie żeby było coś w tym złego, tak tylko mówię. Muzycznie w tym miejscu My Riot bardzo się zbliża do Youth Engine. Ile znaków to w zasadzie to samo: stary dobry Sweet Noise, zarówno tekstowo, jak i muzycznie, tylko – w porównaniu z Sam przeciwko wszystkim – słychać więcej gitar. Zbuntowany, niemal punkowy zadzior połączony z elektroniczno-rockowym powiewem całości daje niezmiennie mocny efekt. Ból przemija to z kolei tak jakby ukłon w stronę industrialu spod znaku Chiasm, a może nawet gdzieś tam i Ministry, no i ma ładne chórki i smyczki (tym razem bez Anny Marii Jopek). To co, słuchamy?

 

Chcemy zrobić jeszcze kroczek w stronę Ministry? Proszę bardzo, przed nami Poison And Nektar: industrialne, ale też nieco groove’owe dziełko śpiewane w języku Szekspira, w którym zresztą Glaca nagrał prawie połowę płyty. Potem jednak wraz z kawałkiem Botox idziemy w wyraźną elektronikę spod znaku Juno Reactor; nadal jest fajnie, ale można odnieść wrażenie, że Glaca chciałby napisać soundtrack do kolejnej części Matriksa. Troszkę smakuje to jak klej do protez. Lekki niesmak pozostaje, gdy My Riot bierze się za cover Republiki w utworze Biała flaga 2010; niby nowe spojrzenie i nowy tekst, niby fajnie, ale zasłanianie się Ciechowskim jakoś mi tu nie leży. Orientalne fascynacje jednak przerzucają się na dwa kolejne utwory, Congo Rain i Fucked Up East. Nadal jest chiasmowo i ministry’owo, nadal jest ładnie. Można by pewnie oczekiwać więcej, ale ja nie narzekam; zwłaszcza, że My Riot idzie tu troszkę w niepewność, troszkę w mroczny industrial, a troszkę w psychodelę. Wydaje mi się jednak, że zaangażowane społecznie piosenki Glacy po angielsku o problemach, które go nie dotyczą. Glaca też to wie, więc wraca do klimatu klasycznego Sweet Noise połączonego z nietzscheańskim egotyzmem, czyli mamy jakby fuzję klimatów z Sam przeciwko wszystkim i Łez i Potęgi; a wszystko to w utworze pt. W tym mieście, który z powodzeniem mogłoby być utworem hiphopowym. Tak samo, jak następujący po nim Told You i późniejsze My Riot spokojnie mogło nagrać Prodigy. Potem mamy trochę dubstepowy, trochę tkwiący w klimacie My Chemical Brothers utwór Kiedy płyną, z tekstem jednak typowo już nawet nie punkowym, ale wręcz lewackim. Całość jest nieomal trance’owa, ale to chyba dobrze. Płytę wieńczy mroczna, nieomal darkwave’owa kompozycja End Harvest, znów przywołująca takie skojarzenia, jak Chiasm, Genitorturers, może nawet Marylina Mansona… No. A okładka jest śliczna, idealnie w stylu Sweet Noise. Zobaczcie sami:

Jak podsumować tę płytę? Glaca i My Riot doskonale wiedzą, czego chcą – to jest pewne. Tak samo jak to, że przy swego rodzaju nowatorskiej, dynamicznej i bardzo jednak zróżnicowanej formule udało im się zachować unikalny klimat Sweet Noise, zaangażowane teksty są niezmiennie na wysokim poziomie i naprawdę mam wrażenie, że wypływają z autentycznych przekonań lidera grupy. Dalej… płyta jest wyprodukowana i zmiksowana znakomicie, czuć tutaj światowy poziom. Wprawdzie w kilku miejscach sweet_noise zastanawia, a czasem wywołuje poczucie nieprzystawalności, z reguły jednak w związku z jakimiś detalami, z którymi mogę nie zgadzać się konceptualnie, ale nie wolno mi nie doceniać ich wykonania. Jest – w moim nostalgicznym przekonaniu – bardziej niż dobrze. Buja, zastanawia i rozbudza bardzo fajne emocje. Jeśli jeszcze Was nie przekonałem, posłuchajcie jeszcze bodaj najbardziej modernistycznego (?) utworu na płycie (z gościnnym udziałem Oriona z Behemoth). Polecam.

 

P.S. W chórkach zaśpiewała nie Anna Maria Jopek, ale Maja Konarska, znana szerzej jako ex-wokalistka zespołu Moonlight. A ponieważ jestem w niej od zawsze platonicznie zakochany, słucham sweet_noise z jeszcze większym rozrzewnieniem. Taki już jestem sentymentalny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s