Tomkowi

Posted: 11/16/2011 by misiekwolski in Dźwięki
Tagi: , , ,

Kiedy usłyszałem, że produkuje się płyta z piosenkami Tomka Beksińskiego, zrobiłem wielkie oczy i stwierdziłem, że muszę jej posłuchać. Tym bardziej, że jak głosiła informacja od dystrybutora, „Na płycie udział wzięło grono znakomitych gości, wśród których znaleźli się: Anja Orthodox (Closterkeller), Wojtek Waglewski (Voo Voo), Jerzy Styczyński (Dżem), Łukasz Rychlicki (Merry Pop Ins), Robert Fijałkowski (Drimsztajn), Piotr Pniak (Proletaryat) oraz muzycy grupy MECH – Piotr „Dziki” Chancewicz, Tomasz „Soolo” Solnica i Paweł „Rekin” Jurkowski”. Będzie dobrze, pomyślałem. A gdy płyta wyszła, to posłuchałem. I co?

Zanim jednak przejdę do wrażeń, kilka słów o tym, o co tak naprawdę chodzi. A sprawa wygląda tak: charyzmatyczny dziennikarz, anglista i tłumacz, którego nikomu (mam nadzieję) przedstawiać nie trzeba, napisał onegdaj – dokładnie w latach 80. – kilka piosenek dla zimnofalowych kompozycji zespołu OMNI. Wtedy ich jednak nie zrealizowano, bo – jak twierdzą członkowie zespołu – nie było nikogo, kto mógłby ogarnąć je od strony wokalnej. No i rzekomo przez 25 lat szukali wokalisty, który spełniłby ich oczekiwania, co zaowocowało dopiero w tym roku projektem Tomek Beksiński, zrealizowanym przez ekipę kryjącą się pod nazwą OME. Już to wysuwa na pierwszy plan osobę Beksińskiego, co bardzo ładnie o projekcie świadczy. A o co chodzi z tym wysunięciem? Myślę, że okładka rozwieje wszelkie wątpliwości.

No. A co z muzyką? Tutaj niestety wiele do powiedzenia nie mam, bo z grubsza można podzielić osiągnięcia muzyczne OME na kilka kategorii, nad którymi wisi gdzieś – tak charakterystyczne dla Tomka Beksińskiego – widmo muzyczne zimnej fali, Pink Floyd i brytyjskiej alternatywy. Mamy więc industrialno-nowofalowe inspiracje (Vision Of Death, Vision Of Cool, Herigerigeri), liryczne ballady gotyckie (Po deszczu z gościnnym wokalem Anji Orthodox), kwintesencję zimnej fali (Elektryczny głos, Otwórz te drzwi), spokojne, okołoprogresywne refleksje (Noc i spacer, agresywne zagrania rodem z post-punka (Uciekam, uciekam, nieco ironiczna Latająca trumna) czy wreszcie nawiązujące do muzyki filmowej (Uwertura Omni). Wszystko jest ładne i śliczne, teksty napisane są z rozmysłem i w oparciu o głębokie przemyślenia czy emocje, muzyka ładnie je ilustruje, wszystko trzyma się twardego, gotyckiego klimatu… no właśnie. Jest spoko, jest ładnie, ale nie porywa. I to nie dlatego, że coś tam nie gra albo że muzyka jest zła, nie. Po prostu w gotyku i nie tylko powiedziano przez te 25 lat (kiedy OMNI szukali wokalisty) zbyt wiele, żeby teksty Tomka wywołały rewolucję. Mogę tylko powiedzieć – szkoda. A szkoda, bo to mimo wszystko dobre produkcje muzyczne i z pewnością w swoim czasie wiele by na naszym rynku zmieniły. Mogę więc tylko tę płytę polecić w ramach ciekawostki i z szacunku dla Tomka Beksińskiego, bo tym w istocie jest – trybutem oddanym wyjątkowemu człowiekowi, który wiele zmienił i wpłynął na gust muzyczny rzesz słuchaczy Trójki. I polecam. A na zachętę Anja Orthodox i OME w utworze Po deszczu:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s