Ultimate Review 6: Ultimate Marvel Team-Up: Spider-Man & Wolverine

Posted: 12/28/2011 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , , , ,

Ultimate Spider-Man intrygował, zachwycał i robił wrażenie, Brian Bendis i Mark Bagley zebrali więc zasłużone brawa i otrzymali ogromny kredyt zaufania. Sam Spider-Man również się spodobał. Jako dzieciak wchodzący w świat dorosłych, uczący się bohaterstwa i reguł rządzących uniwersum Ultimate, był on dla czytelników znakomitym przewodnikiem po Ziemi-1610, nic więc dziwnego, że za jego pomocą postanowiono to uniwersum rozszerzyć. Oczywiście powierzono to zadanie Bendisowi, który – jak już wiemy – miał gotową koncepcję niektórych bohaterów, a także z ogromnym szacunkiem podchodził do swojego dzieła. Tak narodziła się koncepcja Ultimate Marvel Team-Up: serii, w której Spider-Man miał sprzymierzać się z poszczególnymi bohaterami Marvela, wprowadzając ich do uniwersum Ultimate. W pierwszym numerze postanowiono zespolić przygody Spider-Mana z komiksem Ultimate X-Men Marka Millara, który doczekał się już paru numerów; a zrobiono to za pomocą postaci Wolverine’a.

Fabuła jest prosta: Spider-Man – udaremniając pewną kradzież – zostaje przez przechodniów wyzwany od mutantów i dziwolągów. W międzyczasie niewielki mutant, Logan, stara się uciec od agentów rządowych dowodzonych przez innego (a jakże) mutanta, Sabretootha. Obaj panowie wdają się w bójkę, w którą wkręca się także Spider-Man. Zaczyna się robić gorąco…

Rzeczywiście – jak pamiętamy – kwestia mutantów pojawiała się w poprzednich komiksach, teraz jednak mamy ją dokładniej zarysowaną czy nawet przybliżoną. Faktycznie, obywatele USA panicznie boją się mutantów, ci zaś organizują się w agendy terrorystyczne. Wspomina się o Magneto, wspomina się o Weapon X… na rzecz tej ostatniej pracuje Sabretooth, usiłujący schwytać Logana. Ten jednak – jak każdy – pragnie przede wszystkim świętego spokoju, choć nie waha się wyjąć pazurów, by wywalczyć sobie drogę do wolności. Jego postawa imponuje Parkerowi, który wprawdzie lata po mieście odgrywając superbohatera, ale tak naprawdę nic o tym nie wie (a nawet zastanawia się, czy sam nie jest mutantem). Szuka więc – co naturalne – jakichś wzorców. No i Logan jest pierwszy z brzegu…

Bendis nie zawodzi. Obok potyczek bohaterów mamy dużo głosów z tła, ludzie żywo reagują na to, co się dzieje, wyzywają walczących od mutantów i ogólnie robią przekrój przez nastroje społeczne; dowiadujemy się więc dużo o nienawiści do mutantów, o podejściu do Spider-Mana itp. Zawodzi za to rysownik, Matt Wagner, który choćby się starał, nie jest Markiem Bagleyem. Ewidentnie duet Bendis-Bagley wolał skupić się na rozwoju dramaturgii w Ultimate Spider-Manie, tym bardziej, że ewidentnie zależało im na wiarygodnym pokazaniu rozwoju Petera Parkera, więc w drugorzędnym tytule, jakim był Team-Up, trochę obniżono loty.. Ale jak się zapomni na chwilę o głównej serii, to ten komiks o Spider-Manie i Wolverinie czyta się spoko. Całkiem spoko.

Reklamy
Komentarze
  1. Strid pisze:

    Ponawiam pytanie które zadałem ci u mnie w odpowiedzi na komentarz:
    Mógłbyś mi kiedyś jakieś kadry z Ultimate Marvela podesłać jeśli na coś trafisz bo sam tam zbytnio nie zaglądam i chyba tylko jeden czy dwa mam w zapasie 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s