Popkultura w czasach kryzysu

Posted: 01/06/2012 by jantheevening in Dźwięki, Popkultura w czasach kryzysu
Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

„Świat się pali, giełda wali

byle dalej grajcy grali

niech malarzom pożoga świeci

niech dostrzegą ją poeci”

Jerzy  Pierdofon

Taka oto lekka strofka w sosie własnym patronuje cyklowi „Popkultura w czasach kryzysu”.  Jest to kącik, w którym z rewolucyjną wnikliwością przyglądać się będziemy reakcjom artystów i innych wrażliwych naiwniaków na realia, które pojawiły się dzięki działaniom twardych, konkretnych, garniturowych specjalistów od pieniędzy.

Na pierwszy front idzie projekt muzyczny R.U.T.A. z albumem „Gore – Pieśni buntu i niedoli XVI – XX wieku”.

R.U.T.A. to projekt Macieja Szajkowskiego (lidera folkowej Kapeli ze Wsi Warszawa), który zaprosił do współpracy muzyków zdecydowanie niezwiązanych ze sceną folkową:  Pawła Gumolę (Moskwa), Roberta Materę (Dezerter) oraz Huberta  Dobaczewskiego (Lao Che). Mariaż dwóch środowisk muzycznych zdawał się w pełni uzasadniony charakterem materiału, który kolektyw postanowił wziąć na warsztat. „Gore” zawiera bowiem autentyczne, choć niekiedy lekko uwspółcześnione w warstwie tekstowej, pieśni wyrażające bunt chłopstwa wobec własnej, dość niewesołej doli. Oczywiście uosobieniem zła i wyzysku był w tym przypadku pan, dwór lub ksiądz. Teksty prezentowanych utworów są przede wszystkim zaskakujące. Burzą sielski obrazek polskiej wsi, uderzają w mit ludowego patriotyzmu, uzasadniają zjawisko chłopskiego antyklerykalizmu – są wyrazem coraz bardziej zapominanej codzienności naszych pradziadów. Oprawa muzyczna zaserwowana przez zespół ma charakter folkowy w warstwie instrumentalnej (barabany, piła, lira korbowa, kontrabas i wiele innych instrumentów akustycznych) i hardcore’owo-punkowy w melodiach. Takie zestawienie muzyki i tekstów daje efekt wulkanu: piosenki kipią energią, ociekają złością i desperacją.

Ale R.U.T.A. to nie tylko skuteczne ożywienie buntowniczej tradycji. Muzycy postarali się, by płyta wpisywała się w kontekst współczesnych wydarzeń społeczno-gospodarczych. Dzięki zastosowaniu wokaliz charakterystycznych dla punk rocka i hc, kolejne piosenki brzmią całkiem, jak żywcem wyjęte z koncertu w małym klubie. Intencja zespołu jest ewidentna, co możemy zobaczyć w oficjalnym teledysku:

Może nawiązania są szyte grubą nicią i wyszukanej metaforyki tutaj nie znajdziemy, ale cóż – to jest trochę publicystyka, nie ma się co dziwić. Koncept należy jednak zaliczyć do udanych. Wielki plus za odgrzebanie tekstów już zapomnianych, jeszcze większy plus za sprawną folkową rekonstrukcję z punkowym wykopem i nagroda prezesa za trafne umieszczenie w bieżącym kontekście społecznym. Jak dla mnie – jedna z płyt roku, na równi z nowym Kazikiem Na Żywo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s