Ultimate Review 18: Ultimate Marvel Team-Up: Spider-Man & Black Widow

Posted: 01/14/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , , , ,

To dobry moment, żeby podsumować pewne fakty. W uniwersum Ultimate Marvela jest już całkiem tłoczno. X-Men i Iron Man to wielkoformatowi superbohaterowie, którzy jakoś tam dbają o szeroko pojęte losy świata. Mamy mutanckie organizacje terrorystyczne, czyli osławione Bractwo Mutantów. Jest rozbudowany świat przestępczości zorganizowanej i terroryzmu. Porządku na ulicach pilnują bohaterowie nieco mniejszego kalibru: Spider-Man, Daredevil, Dr Strange. Jest oczywiście S.H.I.E.L.D., amerykańska agenda pilnująca światowego porządku, której szefem jest świeżo mianowany generał Nick Fury. Pod kuratelą S.H.I.E.L.D. znajdują się takie indywidua, jak Hulk czy Dr Octopus. A nad tym wszystkim wisi międzynarodowa konwencja zakazująca nielegalnych eksperymentów genetycznych na ludziach (czytaj: mogą to robić tylko poszczególne państwa w ramach określonych konwencji). No i jest Latveria – mały totalitarny kraj na terenie byłej Jugosławii – który ten wyścig zbrojeń chciałby wygrać innymi metodami. Ale są też ludzie, którzy patrzą dyktatorowi Latverii na ręce… Litościwie nie skomentuję tej kolosalnie beznadziejnej okładki i przejdę do rzeczy. Historyjka z Czarną Wdową, czyli ex-szpiegiem KGB, Natashą Romanovą, jest prosta jak drut; Brian Bendis się tutaj za bardzo nie popisał, a Terry Moore wyżyn artystycznych nie osiągnął. Oto Czarna Wdowa infiltruje ambasadę Latverii w Nowym Jorku (ambasadora już poznaliśmy, próbował on skraść sekrety Iron Mana), ale zostaje zdemaskowana i schwytana. Szybko jednak ucieka, wpada na Spider-Mana, który ulega urokowi pięknej rudowłosej i pomaga jej umknąć. Koniec. Jest o czym mówić? Nie za bardzo. Cały komiks – znowu – służy chyba tylko temu, żeby czytelnicy nie zdziwili się, kiedy Czarna Wdowa pojawi się na horyzoncie. I żeby mieli z grubsza pojęcie, kim ona jest. A jest tzw. czerwonym karłem, uśpionym (i nigdy nie obudzonym) agentem KGB, który zaczął zarabiać na życie kradzieżą tajemnic państwowych. Zdarza jej się zmieniać strony jak rękawiczki, a wyszkolenie bojowe ma znakomite. Nie można też nie wspomnieć o paru gadżetach, ale do butów spadochronowych Fury’ego im daleko… właśnie. Fury. Nick Fury ewidentnie coś kombinuje. Jeśli się pomyśli o tym, że zawczasu próbował utrzymać Latverian w szachu, szczując ich na Iron Mana, i że najprawdopodobniej miał w Wolverinie swojego agenta jeszcze zanim został szefem S.H.I.E.L.D., to wszystko wskazuje na to, że rozciągnął on nad światem jakąś siatkę wpływów i że ma w związku z tym jakieś plany. Z Natashą Romanovą też jakby się znali wcześniej, choć z rysunków Moore’a nie wynika, czy od początku pracowała ona dla Fury’ego, czy też skaptował ją dopiero po wpadce w ambasadzie Latverii. No i szykuje się na spotkanie i rozmowę z młodym Peterem Parkerem. O co chodzi? Dowiecie się w następnym odcinku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s