Ultimate Review 30: Ultimate War

Posted: 01/27/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , ,

No i stało się. Pierwsza wielka zadyma w uniwersum 1610.

 

 

Magneto wrócił. Oczywiście chce wybić ludzkość i pozostawić świat w rękach mutantów. Czyli to samo, co ostatnio. Tym razem jednak Ameryka jest przygotowana: ma swoją własną supergrupę. Obok Bractwa Mutantów celem Ultimates stają się jednak również X-Men. Szykuje się eskalacja…

Dwie sprawy. Przede wszystkim Magneto jest cały czas tym złym, okrutnym i podłym. Nic się nie zmieniło. Wciąż znajduje perwersyjną przyjemność w znęcaniu się nad swoimi dziećmi: Quicksilverem i Scarlet Witch, brutalnie karząc ich za to, co zrobili z Bractwem, i za współpracę z Ultimates. Morduje też oczywiście setki ludzi, wysadzajc w powietrze Most Brooklyński. Pietro i Wanda stają więc po stronie Ultimates, czym zyskują uznanie Kapitana Ameryki i Wasp. Jest też błyskotliwym strategiem: potrafi bowiem wywieść w pole samego Xaviera, samodzielnie wdziera się do Triskelionu, we wzorcowy sposób rozsiewa wokół atmosferę terroru. Prezydent USA zmuszony jest się przed nim ukrywać, a ludzkość drży ze strachu. Ultimates muszą więc poradzić sobie z największym kryzysem, jaki do tej pory oglądali. Ale w końcu po to zostali powołani.

Druga sprawa: Xavier. Widzimy, jak jego plan trafia szlag, jak X-Men muszą się chować przed zbiorową histerią (za którą odpowiada Magneto), wreszcie jak marzenie o pokojowej koegzystencji przeradza się w strach o studentów. W istocie zdaje on sobie sprawę, że pokonanie Bractwa to jedyna szansa na ocalenie resztek ideałów, popełnia jednak błąd za błędem; X-Men zostają przez to uznani za współpracowników Magneto, a eskalacja – którą jest walka między X-Men a Ultimates – kończy się tragedią. W drużynie też wszystko drży w posadach. Beast czuje się winny całej tej sytuacji, co jeszcze podsyca w nim Storm. Marvel Girl jest roztrzęsiona po całej zadymie z Feniksem. Co gorsza, Wolverine i Kitty wracają z Savage Land… ale bez Cyclopsa. No i wraca Iceman, czym już definitywnie wkurzy swoich rodziców. Najważniejsze jednak, że Xavier nie ogarnia całej sytuacji, co prowadzi do jeszcze większej zadymy.

Wczoraj mówiłem, że Mark Millar mnie irytuje, teraz mówię, że jeśli dać mu do pisania takie historie (od czasu do czasu), to daje radę. Partneruje mu Chris Bachalo, którego rysunki Magneto należą do najbardziej przerażających, jakie widziałem w uniwersum Ultimate Marvela. To już nie jest ideolog z planami podboju świata. To potwór. To straszliwy, okrutny i podły człowiek, słowo daję: jest gorszy niż Sauron. Zadyma jest epicka, twarda, mroczna i bezpardonowa. Co więcej, pojawia się wiele ciekawych pomysłów, które zbliżają Ultimate War do poziomu The Ultimates. Obóz dla mutantów Camp X-Factor na Kubie coś Wam przypomina? Schronieniem prezydenta USA jest miasteczko Lincoln, a raczej L.I.N.C.O.L.N. (Leaders In Need Christian-Only Lockdown Network), które stanowi najbezpieczniejsze miejsce na Ziemi. Do Bractwa wrócili – jak się okazało – Rouge i Juggernaut, Kapitan Ameryka i Hawkeye szybko ich jednak łapią. Dowiadujemy się też, że podczas wojny Kapitan Ameryka dwukrotnie służył z kanadyjskim żołnierzem, Jimem Howlettem. A Howlett to stary kolega Nicka Fury’ego z Zatoki Perskiej, czyli – no przecież! – Wolverine.

Nick Fury też ma swoje dylematy. Wiedząc, że trudno będzie zdjąć Magneto, postanawia najpierw zająć się X-Men. Schwytanie Xaviera stanowi też znakomite zagranie PR-owe, to bowiem on ukrył przed wszystkimi fakt, że Magneto przeżył i to on stanowi wroga numer dwa Stanów Zjednoczonych. Pokonanie X-Men staje się celem Fury’ego nawet pomimo faktu, że w drużynie jest jego były pies i kompan, Wolverine; first things first. X-Men okazują się jednak twardym przeciwnikiem nawet dla Ultimates, a to, co wyczynia Logan podczas walki, powinno na zawsze przejść do historii. Jest nawet bardziej narwany niż Czarna Wdowa.

Walka X-Men i Ultimates to jedna rzecz, a pokonanie Magneto – zupełnie inna. Jak zwalczyć mistrza magnetyzmu? O tym jutro.

Reklamy
Komentarze
  1. LV pisze:

    Zgadzam sie z tym, ze design Magneto w Ultimate War jest genialny. To najlepsza jego wersja jak kiedykolwiek widzialem. Robi kolosalne wrazenie.
    Co do walki X-Men vs Ultimates, bardzo podobalo mi sie jak Colossuss spuszczal lanie Thorowi, a Wolverine dopadl Iron Mana i zaczal go chlastac 😀

    – IRON MAN ZNIZ PULAP!
    – Ale o co chodzi? Radar nic nie pokazuje
    – TAK GO ZMODYFIKOWALISMY BY BYL NIEWIDOCZNY DLA RADAROW!
    BUM! i juz Rosomak na karku 😀

    Kolejny dowod w tym komiksie, ze bycie idealista i oszczedzanie zloczyncow w celu resocjalizacji jest pomyslem godnym nagrody Darwina.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s