Ultimate Review 54: Ultimate Secret

Posted: 02/22/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , , , ,

Warren Ellis idzie za ciosem i prezentuje nam nową opowieść o próbie zmierzenia się z nadciągającym w stronę Ziemi zagrożeniem. Przy okazji pokazuje, jak bardzo zdesperowani są ludzie, aby ocalić swoją planetę.

  

   

Philip Lawson, genialny inżynier pracujący nad Asis, nowym silnikiem umożliwiającym podróże międzygwiezdne, skrywa ogromną tajemnicę. Jest przedstawicielem rasy Kree – obcych, którzy przybyli obserwować naszą cywilizację i dopomóc jej w rozwoju. Ze względu na zagrożenie ze strony Gah Lak Tusa, dowódca Kree decyduje się jednak wstrzymać tę pomoc i obserwować zagładę Ziemi. Lawson – a tak naprawdę Kapitan Mahr Vell – nie zamierza do tego dopuścić. I w tym celu sprzymierza się z Ultimates… i Fantastyczną Czwórką.

Minęło kilka miesięcy od wydarzeń z Ultimate Nightmare, Sam Wilson pracuje z heroldem (o wiele mówiącym imieniu Vision) nad rozpoznaniem natury Gah Lak Tusa. Zarówno on, jak i Nick Fury są jednak bezradni: nie wiedzą, co ani w jaki sposób uderzy. Dlatego pomoc Mahr Vella – którego wszyscy z uporem godnym lepszej sprawy nazywają Marvel – wydaje się nieoceniona. Prosi on również o pomoc świeżo ujawnionych superbohaterów, Fantastyczną Czwórkę, która całkiem nieźle wpasowuje się w działalność Ultimates i pokazuje, że w ogniu walki potrafi dorównać profesjonalistom. Thor nawet zaprasza Thinga i Human Torcha na piwo…

 

Sam Kapitan Marvel został jednak przez Ellisa potraktowany trochę instrumentalnie. Jego pobudki i motywacje muszą być wypowiedziane wprost i to dopiero w ostatnim zeszycie, co z jednej strony może i trochę buduje napięcie powstające wokół jego osoby, z drugiej jednak sprawia, że nie do końca mu wierzymy. A kiedy jeszcze dostajemy tyle sznurków wpuszczonych w wodę i same wypowiedzi Marvela są wymijające czy wręcz cyniczne – trudno o bardziej enigmatyczną postać. Niestety, dopóki nie dowiadujemy się, o co tak naprawdę Kapitanowi chodzi, jest on bardziej irytujący niż intrygujący.

Reszta właściwie działa w sposób przewidywalny. Dość istotnymi wydają się przemyślenia Hawkeye’a, którego męczy to całe superbohaterskie towarzystwo i lepiej odnalazłby się – jak twierdzi – w starych, dobrych oddziałach specjalnych. Czarna Wdowa jest zgryźliwa i cyniczna jak zawsze, Iron Man próbuje uderzać (raczej z rozpędu) do Sue Storm, ta jednak szybko daje mu kosza. Dość niefajne zachowanie (ze strony Tony’ego, nie Sue), zwłaszcza że mamy wyraźnie powiedziane, iż Stark jest już niemal narzeczonym Wdowy. To zmęczenie i zblazowanie bohaterów może się wydać dziwne, jednak biorąc pod uwagę, że właściwie nie było dotąd – poza Chitauri i Magneto – zagrożenia, które by ich w pełni absorbowało, wszystko jest do przyjęcia.

Stark i Reed Richards – znów – doskonale się dogadują, a nawet wciągają w swoje dywagacje Marvela, i to wbrew zaleceniom nowej wiceszefowej S.H.I.E.L.D. i osoby odpowiedzialnej za odkrycie rasy Kree, Carol Danvers. Obok więc prób użycia Asis celem infiltracji okrętu obcych (i w rezultacie regularnej bitwy naziemnej między ludźmi, superludźmi a żołnierzami Kree) i chęci poznania prawdy o Gah Lak Tusie mamy dużo pogodnych, wręcz sympatycznych wstawek. A to Kapitan Marvel pozwala sobie na seksistowskie żarty, a to Johnny z Benem usiłują pędzić bimber w urządzeniach Reeda, a to Sue i Hawkeye robią sobie jaja z dowódcy Kree… co się dzieje, panie Ellis? Za dużo mroku? Pewnie, można założyć, że nikt na Ziemi nie zna tak całkowicie charakteru zagrożenia, ale ej, trochę powagi. Wszyscy słyszeli i widzieli straszne obrazy emitowane przez Vision, więc skąd ta lekkość? A może po pokonaniu Chitauri mamy wszyscy przesadną wiarę we własne siły? No to zobaczymy, co będzie dalej…

P.S. Za rysunki odpowiadają Steve McNiven i  Tom Raney. Ten drugi jest lepszy, choć ewidentnie bardziej kreskówkowy. Widać to chociażby po tej planszy:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s