Promować się, ludzie!

Posted: 03/22/2012 by magoo8787 in Mądrości
Tagi: , , , ,

Kiedy słyszę ciekawy zespół, to jest mi przyjemnie. Kiedy mam świadomość, że ludzie słabo go znają, jest mi mniej przyjemnie. Kiedy widzę, że zespół chce się reklamować i promować, to jest mi przyjemnie. Kiedy jednak zespół reklamuje się słabo, to jest mi nieprzyjemnie. Do czego zmierza ta pokrętna, pełna powtórzeń narracja?

Każdy wie, że w Polsce są tysiące zespołów muzycznych, z których większość przepada w mrokach niepamięci. Moją osobistą manią jest ostatnio grupa Grans. Zespół z Kłodzka, niemłody, gdyż gra od 14 lat, ale dopiero w tym roku udało się im wydać nowy album w wytwórni Modern Rock Revolution. Informacje o kapeli i odrobinka ich muzyki na stronie: http://www.grans.art.pl

Jak się dziś promuje muzykę? Wiadomo, różnie. Albo idziemy do jakiegoś radia i jeśli mamy szczęście, to wciągają nas na swoją listę, albo próbujemy w jakichś telewizyjnych programach, albo powoli i stopniowo zbieramy fanów, grając po klubach, ewentualnie jak najwięcej dajemy o sobie znać w internecie. Zdaje się, że Neil Young stwierdził ostatnio, że sieć jest dzisiaj czymś, czym było dawniej radio. Wówczas też psioczono, że to zabije artystów, że pozbawi ich zysków. Prawda okazała się inna – radio przysłużyło się twórcom, dając im dobrą reklamę. Żyjemy w epoce masowego piractwa, ale pamiętajmy, że dostęp do muzyki w sieci sprawia, że wielu pasjonatów kupi potem płytę lub zapłaci za mp3, odwiedzi koncert, dając komuś zarobić. Nie wiem, ile osób idzie do sklepu muzycznego, bierze pięć nieznanych płyt, odsłuchuje je, a potem decyduje się jednak coś kupić. Być może tacy istnieją, ale zbyt wielu ich nie ma. Ile osób natomiast włącza facebooka i klika w link z utworem z youtube’a, wrzucony przez znajomego? Zapewne trochę więcej.

Wracając do zespołu Grans. Brzmi dobrze, jeszcze lepiej na koncertach. Chętnie podzieliłoby się z innymi tą muzyką, ale przecież płyty się wszystkim naraz nie pożyczy. Spróbujmy więc w youtube – a tam… bieda. Jedno słabej jakości nagranie z koncertu, jeden singiel (i to akurat mało atrakcyjny w porównaniu z pozostałymi kawałkami), reklama albumu. Może myspace? Zdaje się, że leżą tam dwie piosenki. No to chociaż strona zespołu? Następne trzy. OK, mamy łącznie kilka utworów, znalezionych  po mozolnym klikaniu. A co by było, gdyby wstawić utwory na youtube? Przecież nie muszą mieć teledysku, a zawsze znajdzie się parę osób, które trafi tam z przypadku lub z polecenia. Marketing zespołu jest niestety w sieci trochę kulawy.

OK, zdajemy sobie sprawę, że zespół wydający płytę jest w dużej mierze zależny od woli właściciela wytwórni. To on wyłożył forsę na album, to on sprzedaje płyty, mając nadzieję na wypromowanie podopiecznych. Ale jak ich promować, gdy trudno coś na ten temat znaleźć? Jeżeli nie chcemy wykorzystywać sieci do promocji i marketingu, to daleko nie zajedziemy. Facebook i youtube to narzędzia, bez których ciężko istnieć. Muzyki nie poznamy przez plakat na ulicy czy nazwę zespołu w gazecie. Tutaj trzeba działać aktywnie i z pomysłem.

Tak, wiem, że to nie moja sprawa, jak kto się promuje. Jako fan dobrej muzyki stwierdzam jednak, że irytujące jest, gdy dostrzegasz w kimś potencjał, który nie jest wykorzystywany. Kupiłem płytę zespołu Grans dzięki przypadkiem znalezionym informacjom w internecie. Takich jak ja zapewne znajdzie się więcej, ale trzeba trochę energii i zarzucenia sieci.

Promować się, ludzie!

Magoo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s