Ultimate Review 63: Ultimate Fantastic Four: Frightful

Posted: 04/10/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , ,

Mark Millar był scenarzystą Ultimate Fantastic Four przez okrągły rok. Przez ten czas wypełnił ten komiks masą kretynizmów, ale też wiele ciekawych rzeczy wprowadził i generalnie walnie przyczynił się do rozwoju tego uniwersum. Seria sprzedawała się znakomicie, i to nie tylko ze względu na fakt, że Amerykanie kretynizmów nie dostrzegają, ale też dzięki fenomenalnym rysunkom Grega Landa. Swoją przygodę z Fantastyczną Czwórką postanowił więc Millar zakończyć w wielkim stylu, nie tylko zbierając i zamykając wszystkie podjęte przez siebie wątki, ale też spinając to w jedną całość. Jak wyszło?

   

Fantastyczna Czwórka ma nie lada kłopoty. Wprawdzie Ben Grimm znalazł miłość i akceptację w ramionach niewidomej Alicii Masters, ale dziwna choroba pochodząca ze Strefy N zaczyna trawić ciało Johnny’ego Storma. Nikt nie wie, co to jest ani jak mu pomóc, co więcej – za chorobę ewidentnie odpowiedzialny jest pasożytniczy organizm, który zagraża rozprzestrzenieniu się po całym świecie. Reed Richards zwraca się więc o pomoc do ostatniej osoby, która może coś w tej sprawie zrobić: Dr. Dooma… nie wiedząc, że w tym samym czasie swoją ucieczkę planuje Czwórka zombiech…

 

O dziwo, w komiksie tym niewiele jest sytuacji, które można by uznać za przesadzone. Millar dość zgrabnie zebrał wszystkie podjęte przez siebie wątki, od brawurowej ucieczki zombiech przy użyciu… podstępu związanego z długopisem (i będącego – nawiasem mówiąc – żartem z MacGyvera) poprzez  rozpaczliwe wysiłki Sue Storm, pragnącej za wszelką cenę uratować brata, aż po makiaweliczne knowania Dr. Dooma. Wszystko tutaj jest na swoim miejscu, doskonale wierzymy postaciom grającym role w tym dramacie, ich czyny sa klarowne, zrozumiale i konsekwentne: od machinacji Dooma poprzez poświęcenie Richardsa i trudne decyzje Franklina Storma… Można powiedzieć, że Czwórka – odcinając się w think tanku najpierw od normalnego życia, potem zatracając się w korzyściach i odpowiedzialności związanej z byciem superbohaterami, przeszła długą drogę, nie boi się trudnych decyzji i jest w stanie poświęcić bardzo dużo w imię wyznawanych przez siebie wartości. Nawet Ben, który wiódł relatywnie najnormalniejsze życie z nich wszystkich, w alternatywnej rzeczywistości pokazał, że stać go na poświęcenie. To już w pełni ukształtowana i potężna drużyna superbohaterów.

 

Na szczególną uwagę zasługują tu Reed i Sue. Ta druga tak naprawdę dowodzi, jest stanowcza, zdeterminowana i oddana, jej to też podporządkowują się pozostali członkowie Czwórki. Gdy trzeba ratować Johnny’ego, nie waha się rozmawiać z S.H.I.E.L.D., Profesorem Xavierem, Namorem czy nawet Crystal (to też z jej ust po raz pierwszy pada nazwa Nieludzie jako oficjalna etykietka przypisywana Attilanom). Tym samym okazuje się, że z żadną z frakcji, z którą Czwórka toczyła boje (może poza Skrullami i Nihilem, ale to było w innych rzeczywistościach albo dawno i nieprawda), nie żyje ona w nienawiści. Namor i X-Men po prostu są bezradni, a Nieludzie wynieśli się na Księżyc, przez co nie mają już interesów na Ziemi (i tak zamyka się wątek Attilan w uniwersum Ultimate). Nie można w to wliczać Dr. Dooma, ale to inna rzecz.

 

Właśnie w odniesieniu do Dooma ujawnia się finalnie charakter Reeda Richardsa; żeby nie zdradzać za wiele, powiem tylko, że Doom składa mu propozycję dość perfidną, Reed jednak nie waha się jej przyjąć, a nawet udaje mu się odwrócić sytuację na swoją korzyść. Więcej nie powiem, sięgnijcie po komiks.

 

No dobra, powiem. Ale o samym Victorze van Damme vel Dr. Doomie. Przeszedł on w pół roku daleką drogę od bezdomnego w Kopenhadze do władcy zapomnianego, bałkańskiego państewka o zakusach totalitarnych, jakim jest Latveria. Doom przybył tam wiedząc doskonale, że to bandyskie państwo nikomu nie jest na rękę, i przejął tam władzę z rąk zbrodniczego rządu. Potem było już tylko lepiej: dzięki swoim tatuażom podporządkował sobie całą ludność, a jego patenty i niewolnicza siła robocza sprawiły, że Latveria w krótkim czasie stała się postindustrialną potęgą gospodarczą („Polska będzie drugą Japonią” – powiedział kiedyś Lech Wałęsa; „Latveria jest drugą Japonią” – odparł Doom). Na tym jednak nie koniec: naprawił on swoje kozie nogi, podporządkował sobie Marię Storm, przejmując kontrolę nad tajemnicami Atlantydy i wszelkimi rytuałami magicznymi, dzięki którym sprowadził na świat (i umieścił w ciele Johnny’ego)…Zvilpogghuę. Ki czort? Doom wielokrotnie mówi o tym, używając epitetu „Lovecraftowski”, można więc spokojnie przyjąć, że to trochę taki mniejszy Cthulhu. Motywacja? Według Dooma to honor jest tym, co różni nas od zwierząt. I trzeba przyznać, że o ten swój swoiście pojmowany honor potrafi on walczyć.

 

No i są jeszcze zombie, zamknięci w Budynku Baxtera. Zajęliby się nimi Ultimates (Wasp ma za długie włosy, ale to dygresja), gdyby nie czekali na Czwórkę.. Zombie oczywiście chcą zarazić i zająć Ziemię, dzięki czemu Greg Land może nas uraczyć kilkoma niesamowitymi a przerażającymi planszami. Czyta się to znakomicie, a wielki finał… cóż, od czasów The Ultimates nic takiego się jak dotąd Millarowi nie udało. Ten komiks to chyba obok fabuł Ellisa najlepsza opowieść, jaka zagościła na kartach Ultimate Fantastic Four. Polecam?

 

Reklamy
Komentarze
  1. Strid pisze:

    Dla mnie wątek Marvel Zombies był zawsze idiotycznie ciekawy zwłaszcza, że te Zombie niemal od niechcenia śmigają sobie po alternatywnych rzeczywistościach 😉

  2. I love your blog.. very nice colors & theme. Did you make this website yourself or did you hire someone
    to do it for you? Plz respond as I’m looking to design my own blog and would like to know where u got this from. appreciate it

    • misiekwolski pisze:

      It was simply one of free themes on WordPress. I’m not sure it is still available ’cause WordPress shufles themes on occasion, but I didn’t hire anybody to make it 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s