Ultimate Review 65: Ultimate X-Men: The Most Dangerous Game

Posted: 04/18/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , ,

Gdyby Brian Vaughan kontynuował swoją koncepcję małych konfliktów z udziałem mutantów, to bylibyśmy wniebowzięci. A tak jest tylko nieźle. Oto bowiem wspólnie ze Stuartem Immonenem zabiera się on za opowieść rodem z Big Brothera dla dorosłych, która nie przebija poprzedniej afery, choć nie można powiedzieć, żeby była zła. Zresztą zobaczcie sami…

 

 

W południowoafrykańskim, wyspiarskim państwie Genosha mutanci są ścigani przez prawo z tytułu apartheidu. Tych najgroźniejszych czeka przedziwna i okrutna kara: przymusowy udział w reality show, w którym na mutanckich przestępców się poluje. Arthur Centino za zabójstwo jednego z senatorów zostaje właśnie skazany na udział w tym show. Profesor Xavier wysyła więc część zespołu X-Men, żeby sprawdzili, czy jego kara jest zasłużona. Problem w tym, że druga część ekipy nie chce czekać, aż Arthur zginie…

Arthur Centino, zwany również Longshotem, jest skazany za zbrodnię polityczną, której rzekomo nie popełnił. Staje się więc pożywką dla mas, które oglądają zabójczy, nieludzki program prowadzony przez grubego albinosa, Mojo Adamsa i bijący rekordy popularności w całej Genoshy. Wycieka on również przez Internet do innych krajów… problem w tym, że choć stanowi pogwałcenie praw człowieka, jest w Genoshy legalny. Profesor X podchodzi do sprawy ostrożnie, wysyłając Cyclopsa, Marvel Girl (która ma kolejny atak mocy Feniksa), Icemana i Shadowcat na przeszpiegi. Tymczasem Angel, Dazzler, Colossus i Nightcrawler dopuszczają się samowoli i lecą ratować Longshota, po trosze wierząc w sprawę, po trosze licząc, że ta idea została zasiana w ich umysłach przez samego Xaviera, a po trosze z niechęci do bezczynności. Longshot okazuje się zacnym kompanem, ale nie kryje się z rasistowskimi uwagami, a i jego przeszłość w podziemiu mutanckim Genoshy i romans z mutantką imieniem Spiral dodają tylko smaczku całej historii. Generalnie czyta się to przyjemnie, zwłaszcza przez nawiązania.

A tych jest sporo i to głównie do mainstreamowych X-Men. Tortury Angela to jedna rzecz. Postać Mojo, który za wszelką cenę chce podnieść oglądalność – inna. Wojownik imieniem Arcade jest znakomitą wariacją na temat szalonego hazardzisty, a moce Arthura… cóż, można naprawdę poczuć, że sprzyja mu szczęście. Ciekawym smaczkiem są zachowania i motywację Dazzler, która urasta do rangi głównej spiritus movens zespołu, zwłaszcza, gdy odeszła Rouge, Wolverine poszedł w długą, a Storm podążyła jego śladem. To wszystko się ładnie klei i daje efekt całkiem zgrabnej, dynamicznej opowieści. A jak jeszcze dorzucić koncepcję manipulacji Xaviera, którą gdzieś kiedyś podjął Millar, ale zgubiła mu się ona w natłoku eksplozji… no to dzieje się nieźle. Zresztą pewnie wciąż czyta on umysły swoich studentów, acz niezmiennie potrafią go oni zaskoczyć. No i jest mniej miłym i uczynnym panem, niż miało to miejsce wcześniej. Ewidentnie nie lubi, jak studenci odchodzą z jego szkoły (choć kiedy musi, nie waha się ich postraszyć wydaleniem).

A wady? Tylko jedna: Genosha. Ja wiem, że trzeba było umieścić fabułę w innym państwie niż USA, żeby się wszystko kleiło, ale odkopywać fikcyjne, afrykańskie państewko wyspiarskie tylko po to, aby uwiarygodnić reality show, to trochę za dużo. Zwłaszcza, że twórcy w Ultimate Marvelu nie bali się wcześniej korzystać z istniejących już tworów politycznych. Skąd ten ciąg do Genoshy i Latverii? Z nostalgii? Bo jeśli tak, to trochę się ten Ultimate Marvel robi mało Ultimate… ale bez obaw. Dalej będzie lepiej.

Reklamy
Komentarze
  1. LV pisze:

    Pamiętam jak sympatyzowałem z Dazzler odkąd się pojawiła. Bardzo ją lubię, więc w tym zbiorku, gdzie ma trochę więcej do roboty byłem zadowolony. Podobnie jak nowo pojawiająca się Spiral, która prawie natychmiast skradła mi serce. Mam nadzieję, że będzie jej więcej w późniejszych zeszytach, bo jest świetna. Strasznie mi się podobają projekty obu tych dziewczyn. Oby było ich więcej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s