Ultimate Review 71: Ultimate X-Men: Magnetic North

Posted: 07/16/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , ,

Ultimate Marvel ma to do siebie, że najlepsi twórcy (i Mark Millar) planują swoje najwspanialsze historie na koniec współpracy z danym tytułem. I rzeczywiście, o ile Stuart Immonen rysownikiem jest zaledwie poprawnym jak na standardy tej serii, to Brian Vaughan – zawsze bardzo ceniony – w swojej ostatniej historii o X-Men wystrzelił w kosmos i postawił poprzeczkę na tyle wysoko, że inni scenarzyści tej serii jak dotąd chyba nie zdołali jej przeskoczyć. Przed Wami Magnetic North.

   

 

Życie w Instytucie Xaviera toczy się swoim trybem, za to Akademia Jutra Emmy Frost rozwija się ponad wszelkie wyobrażenie. Jedną z uczennic Emmy jest Lorna Dane – obdarzona magnetycznymi zdolnościami, zielonowłosa dziewczyna, będąca ukochaną Alexa Summersa oraz, jak się okazuje, byłą dziewczyną Cyclopsa. Uczniowie panny Frost – podobnie jak X-Men – co jakiś czas wyruszają na miasto pomagać policjantom i strażakom; podczas jednej z takich akcji zdarza się jednak wypadek: Lorna traci kontrolę nad swoimi mocami i morduje kilkunastu niewinnych ludzi. W rezultacie zostaje zamknięta w jedynej celi na świecie, która może ją zatrzymać – razem z Magneto. Co jest tylko początkiem jego machiawelicznego planu…

Od czego zacząć moje peany? Może od umiejętnej konstrukcji atmosfery w zespole? Każdy ma swoje miejscem, każdemu poświęcamy chwilę wytężonej uwagi, każdy też robi to, co dla niego charakterystyczne. Kitty wciąż się dąsa na Icemana, Angel i Dazzler są razem i jak zwykle działają nie p0 myśli Profesora X, który ma własne plany względem mutantów, Storm i Wolverine są w tle, ale robią to, co dla nich charakterystyczne (przy okazji, Vaughan po raz kolejny wplata w postać Wolverine’a sugestie natury homoseksualnej, żeby potem przesunąć tę kwestię na inną postać… Cyclops i Marvel Girl przepracowują kwestię związku tego pierwszego z Lorną… ale czy na pewno? Nightcrawler też daje radę. Tyle tylko, że nie oni są w tej historii najważniejsi; nawet gdy – chcąc powstrzymać Havoka, czyli Alexa Summersa, przed wyrwaniem Lorny z więzienia – wpadają w konflikt z Ultimates, to wszystko jest na dalszym planie. Co więc jest bliżej?

Problem rywalizacji Scotta i Alexa nie tylko o dziewczynę, ale też o to, kto jest lepszym liderem. Konflikt Wolverine’a z Nickiem Fury’ym, który ich dotychczasową (i wieloletnią) kooperację stawia pod znakiem zapytania. Konlfikt Longshota ze Scarlet Witch, która została wysłana na Savage Land, jako jedyna istota zdolan – dzięki mocom zmieniającym prawdopodobieństwo – pochwycić mutanckiego szczęściarza. Konflikt – a raczej kuszenie – Lorny Dane przez Magneto. Walka Longshota z Deathstrike, podczas której spłaca on dług wdzięczności wobec Alison i Warrena. Czy to mało?

Na wszystko kładzie się cień Magneto i jego planu ucieczki, rozpisanego niemal do perfekcji. Doskonale wyczuwa on i wykorzystuje napięcia między X-Men a Akademią Jutra, X-Men a Ultimates, swoimi dziećmi a sobą… w chwili, w której stawką jest wolność, Erik Lehnsherr nie ma skrupułów. Vaughan niesamowicie rozwija postać Magneto, pokazując, że obok wcielonego zła, którym się cały czas legitymizował – przypisując sobie koncepcje bliskie chociażby ideom nazistów – jest to przy okazji błyskotliwy strateg i znakomity taktyk. Dość powiedzieć, że umiejętnie wyprowadza w pole wszystkich swoich przeciwników.

Końcówka historii jest niepokojąca, ale tym bardziej frapuje; oto ktoś wychodzi na wolność, ktoś (Fury) zawiesza współpracę z X-Men, ktoś (Angel) zostaje wydalony z drużyny tylko po to, by być wtyką Profesora w Akademii Jutra. Sama Akademia też sprawia wrażenie całkiem nieźle rozwiniętej; obok znanej nam już Emmy Frost mamy znakomicie poprowadzoną charakterystykę Havoka oraz jego relacji z Cyclopsem (która przekłada się dość nieoczekiwanie na cały rozwój fabuły), a towarzyszą mu już znany z działań Sinistera Northstar (sam Nathaniel Essex też pojawia się w tle), naiwny i zastraszony Sam Gurthie, czyli Cannonball, oraz też znany członek straży sąsiedzkiej z Harlemu, Sunspot. Liczba mutantów wzrasta, a to oznacza, że w przyszłości może być jeszcze ciekawiej.

Szachy są rozstawione, figury zrobił swoje ruchy, przyszłość zapowiada się bardzo intrygująco. My jednak musimy opuścić na chwilę X-Men, bowiem nieopodal rozgrywają się dużo ważniejsze sprawy. Ultimates – po pokonaniu Thora – mieli już coś do powiedzenia w kwestii Lorny Dane, a zaczynają mieć do powiedzenia coraz więcej. Tęskniliście za nimi? Bo jeśli tak, to niedługo zaspokoicie swoją ciekawość.

P.S. Warto odnotować powrót córki marnotrawnej. Ale o tym na razie cicho…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s