Ultimate Review 77: Ultimate X4

Posted: 08/19/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , , ,

Takiego spotkania jeszcze nie było, choć nadarzały się ku temu okazje tak podczas prób powstrzymania Gah Lak Tusa, jak i gdy Liberators pochwycili i zamknęli wszystkich nowojorskich superbohaterów. Panie i panowie z X-Men i Fantastycznej Czwórki jak dotąd nie mieli jednak okazji się ze sobą spotkać. Aż do teraz.

 

Profesor X dostaje tajemniczy sygnał od przybyszów z innej planety o niebezpiecznym wahadłowcu, który lada moment rozbije się w Indonezji. Zabiera więc wszystkich X-Men poza Kitty i Icemanem i rusza zapobiec katastrofie. Szybko się jednak okazuje, że sygnał był fałszywy, a wysłała go znana nam już Rhona Burchill, która uczyniła to, by ukraść Xavierowi plany Cerebro. Aby zmylić pościg, zostawiła fałszywe tropy prowadzące do Budynku Baxtera. Sama jednak ma znacznie poważniejsze i dalece bardziej szalone plany…

Ten komiks to kolejna historia Mike’a Careya, który zacnym scenarzystą może i jest, ale jakoś dotąd nie mógł sobie znaleźć miejsca w uniwersum Ultimate. Za rysunki odpowiada Pasqual Ferry z niewielką pomocą znanego z wczorajszego wpisu pana Yu, i dzięki temu możemy zobaczyć chyba po raz pierwszy, jak naprawdę wygląda Rhona i jej ubezwłasnowolniony brat Robbie. Cała fabułą jest dość prosta i w sumie jak zwykle szczwany plan Reeda Richardsa ratuje wszystko, więc tutaj nie ma się w zasadzie nad czym rozpisywać. Skupmy się więc na tym, co jest ciekawe w tym komiksie.

Pierwsza sprawa to zawiązanie się nici porozumienia czy nawet rywalizacji między poszczególnymi czł0nkami X-Men i Fantastycznej Czwórki. Tak naprawdę w konflikcie z Rhoną biorą udział tylko Iceman i Shadowcat, ale i tak fajnie jest popatrzeć, jak Bobby ściga się z Johnnym Stormem, a Kitty porównuje swoje umiejętności z Sue (choć te dwie nie przypadają sobie za bardzo do gustu, może to dlatego, że Kitty jest ważniejsza dla uniwersum, a Sue bardziej seksowna…). Znajomości, które zostały tutaj zadzierzgnięte, mają szansę przetrwać, ale nie zdradzajmy zanadto szczegółów.

Tymczasem może skupmy się na smaczkach. Wolverine właśnie wrócił z jednej ze swoich włóczęg – w sam raz, by wpakować się w kolejny konflikt. Rhona Burchill wyjaśnia nam (zawile, ale jednak) zasady działania Cerebro i przy okazji rzuca stwierdzenie, że ludzie i organizmy żywe są maszynami. Pamiętacie, że coś podobnego powiedział kiedyś Sam Wilson? Coś w tym jest i zapewniam Was, że jeszcze ktoś podejmie ten wątek. Franklin Storm cały czas boi się o swoje dzieci, co jest absolutnie normalne. Co jednak najważniejsze, Rhona dostała zlecenie na kradzież Cerebro od A.I.M., która – jak pamiętamy – nie jest jakąś masową organizacją terrorystyczną, planuje natomiast zdobycie władzy nad światem środkami technologicznymi. Cerebro byłby do tego idealny… plany A.I.M. spalają jednak na panewce, ale pewnie jeszcze kiedyś o nich usłyszymy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s