Ultimate Review 78: Ultimate Spider-Man: Morbius

Posted: 08/20/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , ,

Ja się nie będę specjalnie rozpisywał, powiem tylko tyle: wampiry!

 

Po tym, jak cały świat dowiedział się z materiałów nakręconych na wyspie Krakoa o romansie Spider-Mana z Kitty Pryde, ich związek przeżywa mały kryzys. Tymczasem Peter dowiaduje się, że jego kolega z redakcji, Ben Urich, spotkał osobę ugryzioną przez wampira. Mając własne doświadczenia z krwiopijcami, Spider-Man postanawia zbadać tę sprawę… nie wiedząc, że wpadnie w sam środek konfliktu między wampirami…

Bendis i Bagley dość literalnie potraktowali pomysł, zgodnie z którym kolejne opowieści z uniwersum Ultimate mają być mroczne. Pojawiają się więc krwiopijcy, w tym (w retrospekcji) znany nam już Blade, oraz tytułowy Morbius. W tej wersji – jak się okazuje – jest on starym wampirem, synem Dracula – a więc jak nietrudno się domyślić, bratem samego Draculi – który poprzysiągł, że zniszczy wszystkich krwiopijców, którzy poddali się klątwie picia krwi. Oczywiście jego pierwsze spotkanie ze Spider-Manem nie jest pokojowe, Morbius jest jednak starszy i mądrzejszy niż większość bohaterów Marvela i szybko stara się załagodzić sytuację.

Kim są zaś złe wampiry? Też są stare i silne, Morbius jednak ma nad nimi przewagę doświadczenia i co ważniejsze, potrafi powstrzymywać przemiany ich ofiar w kolejnych krwiopijców. Dość powiedzieć, że ratuje on Bena Uricha, gdy ten zostaje dostarczony do szpitala przez Spider-Mana ze śladami ugryzień. Do tego potrafi zamieniać się w mgłę (jeden z jego przeciwników przyjmuje formę wilka), latać itp., odznacza się nadludzką siłą… niby wszystko zgadza się z wizerunkiem wampirów znanym ze stereotypów, ale nie do końca. Przy okazji dowiadujemy się, że Peter Parker ze względu na skażenie krwi jadem pająka nie może zostać wampirem, choć gdy jeden krwiopijca go kąsa, chłopak ma – kolokwialnie mówiąc – ciężko w gaciach ze strachu.

Ostatecznie wszystko kończy się w miarę dobrze, ale Peter po raz kolejny od czasów Team-Upów zdaje sobie sprawę, jak wiele mu brakuje do bycia superbohaterem i ostatecznego poświęcenia, jak bardzo jeszcze nie jest gotowy, by zająć się poważnymi sprawami. Już jednak widzimy, że umie podejmować szybko słuszne decyzje, ustalać priorytety i reagować na doraźne problemy. Tak to wygląda przynajmniej w jego superbohaterskim życiu, na co dzień jednak tkwi w dziwnych relacjach z Mary Jane, a Kitty, której obowiązki X-Mana zajmują wiele czasu (pamiętajmy, że akcja Morbiusa dzieje się mniej więcej równolegle do X4), nie może opuszczać posiadłości Xaviera bez poważnego powodu (reperkusje wydarzeń na wyspie Krakoa). Generalnie więc Peter z problemem wampirów musi się mierzyć sam. A to jeszcze nie koniec kłód, jakie życie rzuca mu pod nogi…

P.S. Mary Jane jest oczywiście wściekła, bo oglądała materiał z Krakoi. Ale to nas nie dziwi, prawda?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s