Ultimate Review 88: Ultimate X-Men: Aftermath

Posted: 09/29/2012 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , ,

Robert Kirkman wstrząsnął światem X-Men, a wszystko po to, żeby zmienić – trochę pod siebie – dość już zastałą i wyeksploatowaną sytuację mutantów. Tak więc po wydarzeniach z ostatniej opowieści wszyscy członkowie drużyny muszą dojść do siebie, ale czy na pewno potrafią?

 

Charles Xavier nie żyje. S.H.I.E.L.D. zidentyfikowało jego ciało, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Na mocy jego testamentu szkoła zostaje przekazana Cyclopsowi, Marvel Girl i Storm; ta trójka musi też podjąć decyzję, co zrobić dalej. Wielu z nich jednak przeżywa prawdziwy kryzys wiary w marzenie Xaviera, wskutek czego dochodzi do nieuniknionego: rozwiązania X-Men.

Ponury to komiks, i choć tak sobie narysowany, to jednak pozostawia czytelnika w zawieszeniu. Z jednej strony bowiem mamy kilka bardzo istotnych zmian, zarówno personalnych, jak i systemowych (co może pozwolić Kirkmanowi na dość ciekawe poprowadzenie dalszej fabuły), z drugiej jednak… a zresztą, zacznijmy od tej pierwszej. A skargi i żale zostawmy na koniec.

Na pogrzebie Xaviera – przy rzecz jasna zamkniętej trumnie – pojawiają się wszyscy, którzy powinni się pojawić: od Nicka Fury’ego poprzez Franklina Storma i Fantastyczną Czwórkę na Akademii Jutra skończywszy. Wolverine – pamiętając, że to jego przyszłe ja zamordowało Xaviera- czuje się poniekąd wszystkiemu winny; pojawia się jednak Sabretooth i namawia go na wyprawę w poszukiwaniu swojej matki, a żony Logana. Czując, że nic go tu nie trzyma, Logan więc odchodzi – przynajmniej na jakiś czas. Kitty również odchodzi, dość zimno żegnając się z Bobbym. Iceman przyjmuje to w miarę dobrze; przeszedł długą drogę od lecącego na każdą dziewczynę nastolatka, zrozumiał, co jest w życiu ważne i co się skończyło. Storm przeżywa załamanie i stara się zdystansować od tego wszystkiego pisząc swoją sztukę o Shadow Kingu. Jean odrzuca niewypowiedziane zaręczyny Scotta. Kurt – pozbawiony opieki profesora – ucieka, by po drodze uratować ze strzelaniny młodego mutanta: Pyro. Chłopak jest poparzonym na całym ciele, młodym i paskudnie wyglądającym osobnikiem, który wyszedł na ulicę, by deklarować poparcie dla marzenia Xaviera. I to wpędziło go w kłopoty. W zamian za pomoc powiedział jednak Nightcrawlerowi o czymś, czego on szuka: tajemniczym schronieniu, gdzie tacy mutanci jak on mogą żyć w spokoju.

Ponieważ Cyclops nie czuje się na siłach, by przewodzić X-Men, rozwiązuje grupę i przy pomocy funduszy Lilandry Neramani przekształca instytut Xaviera w prawdziwą szkołę dla mutantów, odpowiednik Akademii Jutra. Tym samym Colossus czuje się zwolniony ze swoich obligacji i sam wyprowadza się do Chicago, by być ze swoim ukochanym Northstarem. Zasadniczo wszystko się rozsypuje, ale pośrodku tego wszystkiego znajduje się ktoś, kto nie godzi się z takim stanem rzeczy. To Bishop, uwięziony w teraźniejszości, w której postanawia naprawić błędy swojego młodszego ja, sam zaś nie zamierza porzucać marzenia Xaviera. Co planuje?

Dobra, to pokrótce tak wygląda setup kolejnych opowieści spod pióra Kirkmana. Gdzieś tam wprawdzie wciąż czai się Hellfire Club i Magneto, ale X-Men jako takich już nie ma. Przynajmniej przez jakiś czas. Niby wszystko fajnie, ale… dobra, powiem Wam. Okazuje się, że Cable i Xavier nie zginęli, tylko przenieśli się do przyszłości. Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że wróci. Niby ok, ale… to jest uniwersum Ultimate. Jak ktoś ginie, to ktoś ginie. A tu klops. Niby mamy cudowny punkt wyjścia pod nową drużynę X-Men i nowe przygody, ale taka wolta, która de facto woltą nie jest, sprawia wrażenie, jakobyśmy tak naprawdę nie chcieli tworzyć nowego uniwersum, a kopię tradycyjnej, sztampowo-przewidywalnej Ziemi-616, gdzie zmartwychwstania superbohaterów są na porządku dziennym. No proszę Was. A dalej może być jeszcze gorzej…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s