Ultimate Review 94: Ultimate X-Men: The Underneath

Posted: 03/21/2013 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , ,

Jak pamiętamy (lub nie), Nightcrawler wyruszył na poszukiwanie podziemnego miasta Morlocków, czyli mutantów na tyle wyrazistych lub zdeformowanych, że nie mogli odnaleźć się w ludzkim społeczeństwie. Wiemy też, że je odnalazł. Innymi słowy, przed nami dalszy ciąg epopei Kirkmana o losach X-Men bez Xaviera.

 1 2

Nightcrawler – prowadzony przez młodego Morlocka imieniem Leech – odnalazł Morlock Town, podziemne miasto mutantów-wyrzutków, rządzone prze Sundera. Nie jest jednak jedynym przybyszem, w ślad za nim podąża bowiem Toad, wysłany przez Cyclopsa z propozycją przyłączenia się Morlocków do szkoły Xaviera. Widząc w swoich szeregach aż dwóch X-Menów, Morlockowie reagują impulsywnie. Tymczasem Bishop i Storm zbierają nową drużynę, która ma kontynuować dzieło Xaviera…

 

Ok, po pierwsze primo, rysunki są tak obrzydliwe, że aż strach. Ultymatywni X-Men nie mieli jak dotąd tak straszliwego rysownika. A jest nim Pascal Alixe, rysownik może i zdolny, ale zupełnie nieczujący superbohaterskiego klimatu. W rezultacie jest tak szkaradnie, że aż nie chce się czytać. Robert Kirkman też się nie popisuje, pisząc X-Menów – zwłaszcza tych wciąż mieszkających w szkole – jak rozwydrzonych nastolatków nieogarniających świata. No dobra, może i Iceman trochę taki jest, ale jego wciąż podkreślana ciągota do gier wideo jest po prostu karykaturalna. Nieco lepiej wychodzą mu Scott i Jean, którzy pod nawałem nowych obowiązków powoli przestają się dogadywać. Bardzo dobrze czyta się też o losach Nightcrawlera, o tym jak musi udowodnić swoją wartość przed Morlockami – w szczególnosci potwornym Callibanem i charyzmatyczną Callisto – i o konflikcie, jaki szybko wybucha między nim a przywódcą Morlocków – Sunderem. W rezultacie, gdy Sunder łapie jego i Toada w niewolę (co skutkuje misją ratunkową w wykonaniu Cyclopsa, Marvel Girl, Icemana i Rogue), wywiazuje się regularna bitwa, w której Kurt musi wybrać strony i zmusić się do działania.

Nie jest jednak tak, że Nightcrawler wraca w szeregi X-Men; można wręcz odnieść wrażenie, że Kirkman napisał tę historię tylko po to, aby ostatecznie zamknąć jego wątek. Wskutek wydarzeń w Morlock Town Kurt zostaje więc nowym przywódcą Morlocków i wszyscy są szczęśliwi, Scott szanuje jego decyzję itd. Mamy Nightcrawlera z głowy, możemy zająć się innymi X-Menami.

Misja Bishopa i Storm, polegająca na zbieraniu nowej drużyny, jest chyba tym, w czym Kirkman czuje się najlepiej. Oto Bishop zakłada nowym X-Men bazę w Australii (ma teleporter, więc odległość nie gra roli), i od razu rekrutuje do drużyny Pyro, Dazzler i przy okazji Angela. Colossus też dostaje propozycję, ale jako że jemu i Northstarowi dobrze się układa, chłopak odmawia, nie tworzy to jednak żadnych tarć, Bishop i Storm rozumieją jego decyzję. Do szkoły Xaviera przybywają natomiast Psylocke i Syndycate, licząc na to, że dowiedzą się, czy Xavier naprawdę nie żyje. I w sumie tyle. Gdzieś w tle przelatuje Sentinel, dzięki czemu pamiętamy, że cały czas nad mutantami wisi zagrożenie. W sumie nic więcej się nie dzieje, czytelnik ma więc poczucie niedosytu fabularnego i chce więcej. No chyba że chodzi o rysunki. Wtedy czuje się jak Dazzler poniżej. No więc jedźmy dalej…

Reklamy
Komentarze
  1. zenek pisze:

    Pinknie , jest nowy ultimat review .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s