Ultimate Review 108: Ultimate Human

Posted: 11/11/2013 by misiekwolski in Ultimate Review
Tagi: , , , , , , , , , , ,

W 2008 roku na ekrany wchodziły Iron Man i The Incredible Hulk – dwa filmy, od których zaczęło się kinowe uniwersum Marvela. Równocześnie – ze względu na komiksowe eventy w mainstreamowym Marvelu – głównie Civil War i Secret Invasion – sprzedaż tytułów z uniwersum Ultimate zaczęła iść w dół. Włodarze firmy poszli więc po sprawdzony – jak dotąd – sposób na promocję ultymatywnych: wszędzie gdzie się da wrzucać postaci z filmów. A czy mieliśmy na Ziemi-1610 jakoś ciekawie poprowadzoną relację między Iron Manem i Hulkiem? Nie? No to najwyższa pora.

1 2

3 4

Bruce Banner przychodzi do Tony’ego Starka z prośbą o pomoc: chce za pomocą jego nanotechnologii wyleczyć się z „efektu Hulka”. Tony zgadza się mu pomóc i prawie mu się udaje, jednak bardzo szybko w całą sprawę wplątuje się ktoś trzeci. To były agent MI6, Peter Wisdom, znany jako Leader. I chce tylko jednego: krwi Starka i Bannera…

saveme

Zabrzmiało dramatycznie, ale on naprawdę chce ich krwi. Peter Wisdom był jednym z inicjatorów Brytyjskiego Programu Superżołnierza, którego wysiłki włożone w przygotowywanie superludzkiej agentury wywiadowczej spełzły na niczym ze względu na zakulisowe gierki wywiadów, żonglowanie stołkami oraz fakt, że Wielka Brytania przyłączyła się do Europejskiej Inicjatywy, której pomysłodawcą i propagatorem był sir James Braddock. W praktyce oznaczało to, że cały wysiłek miał zostać nakierowany w stronę ogólnoeuropejskiej drużyny jawnych superbohaterów, o czym już wiemy. Wisdom natomiast był gorącym zwolennikiem utrzymania niezależności Wielkiej Brytanii, stąd też desperacki krok, który miał na celu pokazanie, że jego koncepcja jest słuszna. Wisdom pozwolił podać sobie serum superżołnierza oparte na analizie krwi Bannera oraz raportach medycznych Starka. Efekt doprowadził do przyrostu układu nerwowego, jednakże tylko w mózgu. Tak powstał Leader.

leader

Tutaj przerwa na zachwyt nad pomysłem na Leadera. Scenarzysta komiksu, Warren Ellis, bardzo skrupulatnie i świadomie wykreował postać z nadnaturalnie rozrośniętym mózgiem, która jednak musi utrzymywać swoją głowę na specjalnym stelażu, inaczej złamałaby kręgosłup. Wielkie och i ach. Znakomicie też podpatrzył on i wykorzystał dwie sprzeczne tendencje obecne w brytyjskiej świadomości: integrację europejską i skłonność do izolacjonizmu. Tę pierwszą spoza kadru reprezentuje sir Braddock i Europejska Inicjatywa (którą poznaliśmy już w The Ultimates II), drugą – oczywiście Leader. Na to nałożona jest typowa dla Ellisa narracja o posthumanizmie i jego reperkusjach. Rozważania na ten temat snują zarówno Banner i Stark (niemalże przerzucając się koncepcjami dotyczącymi możliwości superludzi), jak i Peter Wisdom i jego interlokutorzy. Wszystko to sprowadza się nieraz do dość ponurych, ale wiarygodnych dywagacji rodem z science fiction, a im dłużej o nich myślimy, tym bardziej wydają się realne. I to pozostawia w czytelniku poczucie swoistego niepokoju.

Oczywiście jest to komiks o Iron Manie i Hulku, więc nie brakuje całkiem sprawnie i przejmująco narysowanych scen rozwałki na terenie pustyń Nowego Meksyku.Tu brawa należą się Cary’emu Nordowi, który całkiem nieźle się sprawdza w rysowaniu takich nieco dystopijnych, prawie fotorealistycznych scen (no i pamiętał, że po The Ultimates Hulk jest szary, o czym niektórym zdarza się zapominać). Oczywistym jest też, że na poziomie akcji komiks ten powiela znany skądinąd schemat: Banner chce się wyleczyć – znajduje się ktoś, kto mu pomaga – Banner się leczy – pojawia się zagrożenie (czyli Leader i jego mała prywatna armia, przy pomocy której chce zdobyć krew bohaterów i dokończyć swoją transformację) – tylko Hulk może je powstrzymać – znajduje się sposób na przywrócenie Hulka – nie da się już powtórzyć leczenia. To było już ogrywane tak w komiksach, jak i kreskówkach, paradoksalnie też w filmie, który miał pociągnąć sprzedaż Ultimate Human. Ale tak jakby nie dla fabuły czyta się ten komiks, choć i ona jest całkiem nieźle osadzona w uniwersum.

freak

Na brawa zasługują nawiązania do innych komiksów serii, fakt że Banner jest znów pod wojskowym nadzorem – o czym była mowa w Ultimate Power – również cieszy… trochę dziwne, że Carol Danvers ot tak pozwoliła Starkowi zabrać go do Nowego Meksyku, ale może jakoś ją przekonał. Ze strony Iron Mana jest sporo nawiązań do jego genetycznych modyfikacji, o których była mowa w uznawanym teraz za niekanoniczny cyklu Ultimate Iron Man, ale jeśli potraktować te wzmianki literalnie, to w sumie czemu nie: rodzice Tony’ego mogli bawić się jego genomem, nikt nie mówi, że nie. To też tłumaczy tutaj zwiększone ryzyko występowania nowotworu, co w sumie przecież ma miejsce. Wspomina się również o tym, że to Stark finansuje teraz Ultimates,co też cieszy. Bruce mówi w pewnej chwili, że tak jak Kapitan Ameryka dzięki serum superżołnierza z brooklyńskiego tłuka stał się geniuszem strategii, tak i on – wszczepiając sobie serum Hulka – przede wszystkim chciał być mądrzejszy (i my mu wierzymy, bo znamy go z poprzednich komiksów). Pierwsze strony nawiązują natomiast do relacji między Bannerem a Tony’ym znanych z komiksów Millara i wszystko dzięki temu się ślicznie ze sobą spaja. Zastanawia tylko, dlaczego Hulk nie jest w stanie kontrolować swoich napadów gniewu: wszak w Himalajach nie miał już z tym problemu. Z drugiej jednak strony, w Ultimate Human oglądamy go w sytuacjach dość ekstremalnych, więc można to jakoś zrozumieć.

venus

Sam komiks w swojej istocie wraca do ideologiczno-stylistycznych korzeni Ultimate Marvela, przywołując (znów) dyskusję o posthumanizmie, urealniając postacie i zwiększając wiarygodność opisywanych wydarzeń. Wprawdzie widoczny tu biologizm nie zawsze i nie dla wszystkich może być strawny. Ja jednak takie komiksy lubię. Pokazują one, jakie możliwości drzemią w historiach o superbohaterach i że nie trzeba wiele, by je wydobyć. I to właśnie w swój ponury i ciężki sposób robi Ultimate Human.

Reklamy
Komentarze
  1. Zrozpaczony pisze:

    Będą jeszcze wpisy? 😦

    • misiekwolski pisze:

      Będą. Muszę się tylko odpowiednio do nich przygotować, bo czekają nas nie byle jakie historie, których nie można ot tak beztrosko zrecenzować.

  2. Zrozpaczony pisze:

    Dzięki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s