Posts Tagged ‘david lafuente’

Wiecie, że pierwszy szkic tego wpisu powstał ponad rok temu? Karygodna przerwa, która pewnie skazała ten blog na stoczenie się w otchłań internetowego niebytu… ale trudno. Za dużo się wówczas działo – tak życiowo, jak i naukowo – żebym mógł rzetelnie ogarnąć kolejne wpisy. Teraz mam chwilę, więc postanowiłem jeszcze raz zaprosić Was do uniwersum Ultimate i zobaczyć, co tam się dzieje. A tam nadciąga Ultimatum, ale zanim nadciągnie… Spider-Mana czeka ważna rozmowa.

1

Mary Jane i Peter wiele już przeżyli jako para i zaczynają zadawać sobie pytanie, czy nie przenieść swojego związku na wyższy poziom. Tymczasem w życiu Spider-Mana pojawia się szereg zaskakujących zwrotów; nie tylko bowiem udaremnia on zagadkowy napad na bank, ale też rusza do walki z nowym przeciwnikiem, enigmatycznym Mysterio…

kiss

Od razu powiem: nie jest do końca jasne, czy Peter i Mary Jane poszli do łóżka. Bendis w miarę zręcznie unika ostatecznego rozwiązania tej kwestii; niby pod koniec historii Peter zostaje u MJ na noc, ale nie wiemy, czy do czegokolwiek doszło. Dlatego nie drążcie tematu i nie interesujcie się. Nie wiemy i już. Ważne natomiast, że ta kwestia jest dla naszych bohaterów szalenie istotna i że myślą oni o sobie poważnie, a to jest sygnał długiego i owocnego związku. A przynajmniej na to się zanosi.

wampir

Powściągnijmy więc perwersyjną ciekawość i spójrzmy na dwa szalenie istotne wątki, które zostały wprowadzone tu niejako mimochodem. Spider-Man oficjalnie dogaduje się z Frankiem Quaidem, kapitanem policji, który postanawia wejść z naszym bohaterem w komitywę i połączyć siły, aby łapać co groźniejszych (i dziwniejszych) przestępców. Ta relacja ciekawie się rozwija już od ostatnich problemów z Shockerem i dobrze wiedzieć, że w jakąś stronę to zmierza. No więc Quaid prosi Spider-Mana o pomoc w złapaniu nowego złoczyńcy, któym jest enigmatyczny osobnik z chmurą zamiast głowy, znany jako Mysterio. Ów osobnik okrada banki (jakże by inaczej) i policja jest wobec niego bezsilna… przynajmniej do momentu, w którym Mary Jane analizuje sprawę i wpada na to, jak go znaleźć.

tv

Tu się rozwija kolejny nowy wątek, już wcześniej przez Bendisa sygnalizowany: oto MJ, pracująca w szkolnej telewizji pod niejaką Jessicą Jones, odkrywa w sobie smykałkę detektywistyczną. Wprawdzie Jones chce, żeby całą jej ekipa (czteroosobowa, co podkreśla Peter) ruszyła po szkole na poszukiwania Spider-Mana, ale nie zmienia to faktu, że status quo się trochę zmienia; tym razem to nie Peter, a MJ jest głównym śledczym, nawet jeśli konfrontacja Spider-Mana z Mysterio nie kończy się złapaniem tego ostatniego. Ten bowiem cały czas jest dla nas tajemnicą i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

mysterio

Całość czyta się przyjemnie – mimo niedopowiedzeń w sprawach związkowych u Petera i Mary Jane – choć nad wszystkim wisi pewien dysonans poznawczy (i nie, nie chodzi o rysunki Davida Lafuente, które choć początkowo dziwne, całkiem nieźle pasują do tej historii). Otóż zmierzamy w stronę Ultimatum. Za chwilę ma nastąpić koniec. Tymczasem Bendis rzuca nam nowe wątki, których pewnie nie zdoła zamknąć. Czyżby chciał tu powielić zabieg z Absolute Power, a przez to wywołać wrażenie, że koniec dla naszych bohaterów faktycznie przychodzi z nienacka? A może ma w tym jakiś inny zamysł? O tym przekonamy się (mam nadzieję) wkrótce.